Ćwiczyć poczucie rytmu?
A dlaczego? A komu to potrzebne?
Może najpierw – co to jest to poczucie rytmu?
Niektórzy się z tym rodzą, inni mogą to wyćwiczyć. Jest to umiejętność odczuwania pulsu, równego klaskania do nadanego tempa i jego utrzymywanie, odnalezienie się w przestrzeni rytmicznej i metrum, umiejętność frazowania muzycznego, zapamiętywania motywów. Łatwość w dopasowaniu się mową, klaskaniem, ruchem lub graniem do danej sytuacji muzycznej. Świadomość długości trwania dźwięków.
No właśnie – w sytuacji kiedy grasz na jakimkolwiek instrumencie lub tańczysz i chcesz być w tym lepsza/lepszy, to odpowiedź jest prosta.
Będziesz to robić lepiej. Grając w zespole bardziej się w niego wkleisz, wyczujesz innych muzyków i będzie Ci łatwiej być z nimi równo. Osiągniesz lepszy drive, pulsację swoich dźwięków i sam się zdziwisz jak ktoś, kto Cię słucha, będzie nagle poruszał się do Twojej gry. Wejdziesz bardziej w trans, zaczniesz wszystko bardziej odczuwać. Będziesz po prostu lepiej grać. I to zdecydowanie, oj zdecydowanie lepiej:)
Słuchając muzyki zrozumiesz, co się tam konkretnie dzieje. Zaczniesz słyszeć oddzielne partie instrumentalne, to w jaki sposób współbrzmią. Twoja muzykalność osiągnie nowy, naprawdę wysoki poziom.
Dobre poczucie rytmu po prostu jest potrzebne do grania. Najzwyczajniej w świecie.
W tańcu podobnie – złapiesz kroki, konkretny ruch, zaczniesz inaczej mierzyć przestrzeń, odnajdziesz się w parze lub grupie.
Poczujesz to!
Tańczyć bez rytmu? Raczej średnio, nawet w bardzo swobodnych formach.
No ale co poza tymi dziedzinami? Nie gram na niczym, nie tańczę – to przecież do niczego mi to nie jest potrzebne. Co mi to da?
Prosta odpowiedź – rozwój. I to naprawdę wszechstronny.
Rytm jest wszędzie. W pracy silnika samochodowego i wielu innych urządzeń. W biciu naszych serc. W ludzkiej i zwierzęcej mowie. Naprawdę wszędzie wokół nas.
Więc wyćwiczenie go rozwinie na pewno naszą percepcję, postrzeganie świata na co dzień. Są też badania wskazujące na wpływ poczucia rytmu na przyśpieszenie procesu uczenia się, zwłaszcza języków obcych.
A jest jeszcze przecież bardzo modny teraz MINDFULLNESS – czyli uważność i moim zdaniem gdy jesteśmy bardziej świadomi w rytmie to znacząco rośnie też nasza zdolność do pełnego, skupionego i świadomego „wyłapywania” chwili. To kolejna, namacalna korzyść.
Kolejnym aspektem jest umiejętność kierowania własnym ciałem, koordynacja ruchów i pamięci mięśniowej. Tutaj też rozwinięta rytmika ma swój spory wpływ.
Jak widzicie, trochę tego jest. Ćwiczenia, które Wam proponuję mogą naprawdę pomóc Wam wykształcić ciekawe i przydatne umiejętności – nie tylko do grania i tańca.
Zatem – OGNIA! Jedziemy! 🙂
Ahoj przygodo, zapraszam Was na pierwszy filmik, link do niego macie poniżej. To naprawdę nic trudnego, a ćwiczyć można wszędzie:)

