Co takiego jest w tych bębnach, że to tak kręci? Że fajnie jest zacząć tą przygodę, niekoniecznie z założeniem że będzie się od razu profesjonalistą? Dlaczego to super hobby?

Uczę już około 10 lat, gram od 18. Przez ten czas nabrałem już trochę doświadczenia. Obserwuję zarówno siebie, jak i wszystkich którzy przychodzą do mnie potarabanić.

Każdy jest totalnie z innej bajki. Są różne potrzeby, cele i fazy 🙂

A ja zawsze staram się jak najbardziej do tego dostosować. I mimo tego, że z każdą osobą zajęcia są trochę inne, to wnioski a propos “FUN’u” z grania na bębnach często są takie same, np:

  1. Bębny mają w sobie coś prehistorycznego. Kojarzycie klimaty plemienne – transowe wybijanie rytmów, tańce wokół ogniska. Może się to podobać, lub nie, ale fakt jest taki, że jak naparzamy nawet prosty rockowy beat i osiągniemy odpowiedni stan skupienia – to często się zdarza, że wchodzimy w taki “transik”. A jest to przyjemne uczucie, nawet takie trochę medytacyjne, pozwalające odciąć się od tego szybkiego, nerwowego i przebodźcowanego codziennego życia.
  1. Stosunkowo łatwo od razu coś zagrać. Już na pierwszych zajęciach gramy dwa bardzo podstawowe bity. I mówię całkiem szczerze – nie zdarzyło mi się, żeby ktoś nie opanował ich w wolnym tempie. Każdy ma inne predyspozycje i rzeczy do przepracowania – ale koniec końców już na pierwszej lekcji “coś tam” zagramy – i nawet można odpalić prosty podkład do tego. To wciąga, obserwuję to od lat. 🙂
  1. Nie oznacza to bynajmniej, że granie na perkusji to taka super prosta sprawa. To jest trochę inna bajka. Każdy instrument ma swoją trudność, ale tutaj trochę (choć nie całkiem! ) pomijamy kwestie harmonii i zasad muzyki na rzecz koordynacji i rytmu. I też jak się uczymy, to musimy pamiętać o zdrowej postawie, poprawnym aparacie grania, tępieniu złych nawyków. Trzeba się też zastanowić w jaki sposób konkretnie TOBIE wchodzi bębnienie i jak najefektywniej ale też najfajniej ćwiczyć. Bo jeśli chcesz sobie tylko postukać, to możesz nie ćwiczyć. Na każdej lekcji ja coś wymyślę i pogramy. Ale jeśli chcesz naprawdę się rozwinąć i wejść w temat głębiej, grać trudniejsze rytmy i rozwijać technikę, to bez porządnego ćwiczenia się nie obędzie. Up to you! 🙂 Ale fajne przy ćwiczeniu na bębnach – i to właśnie nie raz już usłyszałem – jest to, że jak już porządnie, świadomie i w skupieniu poćwiczymy to przychodzi widoczny i odczuwalny progress. Czujesz ten rozwój, i często przy nim pojawia się satysfakcja.
  1. I tutaj kolejny fajny aspekt – to naprawdę rozwija. Wiadomo, że ćwicząc, rozwiniesz umiejętność grania i wszystkiego co jest wokół. Ale tak jak pisałem już o rytmie – to tutaj przy całej tej koordynacji i opanowywaniu trudniejszych rzeczy nagle poczujesz jak tworzą się nowe zwoje w mózgu! 🙂 I zobaczysz jak polepszy się Twoja ogólna koordynacja, percepcja, umiejętność uczenia w ogóle i parę innych spraw. Słyszałem nawet o badaniu, które dowodziło o pozytywnym wpływie takich ćwiczeń na zdrowie, na uniknięcie różnych chorób, również ciężkich. 
  1. I na koniec, co dla mnie jest bardzo ważne – będziesz mogła/mógł grać z innymi! Spotykać się ze znajomymi i muzykować – a to naprawdę świetne hobby i spędzanie wspólnego czasu. Może nawet zagrasz koncert?

A Wy jak myślicie, dlaczego jeszcze warto grać na bębnach?

Jeśli masz ochotę wejść w ten świat – zapraszam. Na żywo w Warszawie lub online. Kontakt ze mną najlepiej mailowy: maciek.wojcieszuk@gmail.com .

Pozdrawiam i miłego! 🙂

Maciek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *